PANOWANIE NAD ŻYCIEM

Panowanie nad życiem...


Na dwa lata został nam wytrącony ster z rąk, mało nie wypadlismy za burtę, z własnej głupoty i wiary w niemoc. Nasze otwarte serce, ale nieugrunowana postawa trwania w kontakcie z Górą, sprawiły, że zostaliśmy postrzeżeni jako naiwni, i ta naiwność została nam przypieczętowana, jako charakterystyka człowieka dobrego. Jako człowiek dobry, kontaktujący się ze światem duchowym, uczymy się też mądrości i teraz wiemy, że musimy walczyć o siebie. Wracamy do życia powoli, pomysły tryskają z naszych głów jak fonntanna, która nigdy wcześniej nie była zasilana wodą. Budzi się kreacja. Jeszcze egzystencjalnie nie stoimy tak dobrze jak byśmy chcieli, ale zaczynamy zajmować się rzeczami, które łatwo nam przychodzą, które jednocześnie są dla nas przyjemne do wykonywania, życie robi się lekkie i znajomych dobieramy rozsądnie..