Jaki cud sprawił że dziś żyjemy na nowo


Każde z nas miało traumatyczne doświadczenia w dzieciństwie. Prawda jest taka, że sami, używając tylko własnej mocy, nie zmienilibyśmy nic. Cierpienie w jakim byliśmy zamknięci od najmłodszych lat nadal biczowałoby nasze serca, a droga życia usłana byłaby tylko cierniami. Jednak, choć sami nie byliśmy w stanie nic zmienić, szukaliśmy sposobu. Szukaliśmy drogi do Boga po omacku, a drzwi do światła były przed nami zamknięte.

W takich przypadkach musi pojawić się Ktoś, kto ściągnie z Twoich rąk kajdany i otworzy przed Tobą te drzwi. Po latach życia w "bagnie" – znaleźliśmy Zbyszka. Każde z nas trafiło do niego osobno. Początkowo wciągani ciągle w stare przyzwyczajenia i zwichrowaną postawę wpadaliśmy w te same koleiny. Jednak co rusz Zbyszek przychodził nam z pomocą i zawsze podawał swoją dłoń. I tak wiara w niemożliwe spowodowała, że Miłość które płynęła od Ojca, od Jezusa, poprzez Zbyszka pozwoliła nam na tyle się orientować, że sami jesteśmy w stanie wspierać się Światłem i do starego, cuchnącego bagna wchodzić coraz rzadziej, by w końcu uwolnić się od niego zupełnie.

Mamy dostęp do wiedzy, którą czerpiemy z Miasta Oriin, dzięki czemu zmieniamy swoją postawę. Skupiamy się na poprawianiu tego, co w nas niewłaściwe i chcemy uczyć innych jak to robić. Jesteśmy głęboko wdzięczni, że mamy tę szansę. Odkryliśmy tylko jeden sposób na zmianę swojego życia – polega on na zmianie samego siebie.

Naszymi prawdziwymi nauczycielami są Jezus, Budda, Zbyszek i wiele Istot nazwanych przez nas w skrócie Górą. Miłość od Nich zawsze nas wspiera, a my pozwalamy by nas przenikała i puszczamy ją dalejaby każdy odczuł i dostrzegł tą wartość i stanął razem z nami po stronie Światła.

Każdego dnia dziękujemy Ojcu, że Światło znalazło swoje miejsce w naszych sercach i choć zwodzeni jesteśmy co krok – wiemy że nie poddamy się. To jedyna droga jaką wybraliśmy, jedyna jaką chcemy podążać i jedyna jaką chcemy wskazywać.